Jesteśmy w:




Pobierz Adobe Reader



Nasi partnerzy:

O patronie

Carl Gustav Jung
(Opracowane na podstawie przedmowy Jerzego Prokopiuka do pracy: "Odpowiedzi Hiobowi" Carla Gustava Junga, Wyd. "Ethos", Warszawa 1995)

Carl Gustaw Jung urodził się 26 lipca 1875 r. w Kesswil koło Bazylei (Szwajcaria) w rodzinie pastora protestanckiego. Studia ukończył w 1900 r. na uniwersytecie w Bazylei otrzymując stopień doktora medycyny (psychiatrii). W latach 1900-1909 pracował w klinikach i szpitalach w Zurychu, Paryżu (pod kierunkiem Janeta) i w Burghlozli (pod kierunkiem Bleulera).


Od pierwszych lat aktywności zawodowej Jung badał nieświadome procesy psyche. Po przeprowadzonych w latach 1904-1906 badaniach wprowadził do psychologii pojęcie kompleksu oraz tzw. metodę skojarzeń słownych.

W latach 1900-1903 Jung zetknął się po raz pierwszy z pracami Freuda. Do ich spotkania doszło dopiero w 1907 r., w wyniku czego zawiązała się ich bliska współpraca czy wręcz przyjaźń, która trwała do 1913r. Jung był w owym czasie wielką nadzieją Freuda, który wysunął go na czoło ruchu psychoanalitycznego (był m.in. prezydentem Międzynarodowego Stowarzyszenia Psychoanalitycznego w latach 1910-1913).

Jung jednak nigdy nie uznał w całości teorii Freuda, czego efektem była koncepcja sformułowana w przełomowej pracy Wandlung und Symbole der Libido (1912). W 1913 r. Jung zerwał z Freudem ostatecznie i rozpoczął okres samodzielnych, intensywnych badań. Ten pierwszy, przełomowy okres w życiu Junga wiązał się z przemianą jego osobowości jako człowieka i myśliciela-twórcy. Proces, który zaobserwował określony został później procesem indywiduacji i przebiegał od fazy dezintegracji aktualnego, ukształtowanego przez dany kontekst biosocjokulturowy, świadomego "ja", poprzez dramatyczną konfrontację z głębokimi obszarami psyche, zmierzając do jej reintegracji na nowym, wyższym poziomie świadomości. Z czasem Jung nadał swym poglądom nazwę psychologii analitycznej, kierując się istotą jej zastosowania w praktyczne analizy psychologicznej, lub też psychologii kompleksowej odnosząc się do strukturalnej osi teoretycznej swojej koncepcji.

Dorobek naukowy Junga w okresie przeszło sześćdziesięciu lat jego pracy, to ponad dwadzieścia książek i artykułów, z których poważna część została przetłumaczona na wiele języków świata. Dzieła zebrane Junga ukazały się w dwóch wydaniach: oryginalnym, niemieckim - Gesammelte Werke (Rascher Verlag, Zürich 1960-75), obejmującym 20 tomów, oraz w równouprawnionym przekładzie angielskim - Collected Works (Pantheon Books, New York 1953-1963). W pracy swej Jung nie ograniczał się do problemów ściśle psychologicznych. Dokonał także wielu wnikliwych prób zastosowania swych koncepcji do takich dziedzin, jak teologia, filozofia, etyka, religioznawstwo, badania nad okultyzmem (głównie alchemią), parapsychologia, orientalistyka, etnologia, socjologia, polityka, pedagogika, teoria sztuki czy literaturoznawstwo.

Z Jungiem współpracowało wielu wybitnych myślicieli. Należeli do nich m.in.: laureat Nobla fizyk Wolfgang Pauli, etnolog Paul Radin oraz hellenista Karl Kerenyi. W roczniku "Eranos" wydawanym pod auspicjami Junga i redagowanym kolejno przez Olgę Froebe-Kapteyn i Adolfa Portmanna (55 tomów w latach 1933-1985), publikowała swe prace ogromna plejada uczonych, z których wielu korzystało z inspiracji idei Jungowskich.

Myśl Junga wywarta wpływ na wielu ludzi jego epoki. Stworzona przezeń szkoła psychologii analitycznej wydała wielu wybitnych teoretyków i praktyków. Trzeba tu przede wszystkim wymienić Ericha Neumanna, uważanego za najoryginalniejszego ucznia Junga, i Jamesa Hillmanna, twórcę tzw. psychologii archetypowej, najciekawszego z "heretyków" ruchu Jungowskiego.

Myśli Junga wiele zawdzięcza zarówno klasyczna psychoanaliza (zasada "analizy analityków" czy pojęcia "kompleksu", "introwersji" i "ekstrawersji"), jak i neopsychoanaliza (pojęcie samoaktualizacji), analiza egzystencjalna, psychologia humanistyczna i psychologia transpersonalna.

Idee Junga zainspirowały myślicieli i uczonych pracujących w wielu dziedzinach: teologów (np. takich, jak katolik Victor White czy protestant Adolf Keller), religioznawców (z Mircea Eliadem, Josephem Campbellem, Richardem Wilhelmem i Heinrichem Zimmerem na czele), filozofów kultury (Gilbert Durand), etnologów (Sir John Layard), historyków (Arnold Toynbee), socjologów, prawników, ekonomistów, politologów, teoretyków sztuki (Sir Herbert Read) i literąturo-znawców (Maud Bodkin, Northrop Fry); również kilku wybitnych pisarzy czerpało swe idee od Junga (H. G. Wells, J. B. Priestley, Laurens van der Post). Idee Junga znalazły także potwierdzenie w badaniach biologicznych (Blakemore'a w neu-rofizjologii, R. I. Mastersa, Houston i Grofa w badaniach nad doświadczeniami psychodelicznymi, Portmanna w zoologii). Wreszcie pokrewne z Jungowskimi idee można znaleźć zarówno u protestanckiego teologa i filozofa Paula Tjllicha, jak i amerykańskiego historyka kultury Lewisa Mumforda czy wybitnego językoznawcy Noama Chomskiego).

W 1948 r. powstał w Zurychu Instytut im. C.G. Junga. Jung kierował tą uczelnią aż do swej śmierci. Rezultaty badań Instytutu publikowane są w serii "Studien aus dem C.G. Jung-Institut" (43 tomy w latach 1948-1991).

Celem skonfrontowania swych badań klinicznych i rozważań teoretycznych z psychologią ludów pierwotnych Jung wziął udział w kilku wyprawach etnograficznych: przebywał przez pewien czas w Afryce północnej (1921) i wśród Indian plemienia Pueblo w Arizonie i w Nowym Meksyku (USA) w latach 1924-1925, a następnie wśród mieszkańców płd. i zach. stoków Mount Elgon w Kenii (1926).

Osiągnięcie Junga jako badacza i teoretyka zyskały mu szerokie uznanie w świecie kultury. Nadano mu wiele tytułów honorowych (m.in. doktoraty h.c. uniwersytetów w Bazylei, Zury.

Obszary badawcze Junga

Z perspektywy czasu patrząc można nakreślił pięć szerszych obszarów zainteresowań badawczych Junga.

1. Nadrzędnym dla całej metody Junga obszarem były badania fenomenologiczne, a w ich ramach badania sfery doświadczenia symbolicznego. Przedmiotem badań Junga były tu wytwory spontanicznej aktywności symbolicznej psyche i to zarówno w wymiarze jednostkowym, jak i społecznym, historycznym czy kulturowym (patrz: studia porównawcze kultur i epok), wytworami podlegającymi analizie były tu: marzenia senne, fantazje, wizje oraz baśnie i mity. W tym też obszarze Jung prowadził wieloletnie studia nad symboliką i obrazowością alchemiczną, gnostycką, mitologiczną, a także religii chrześcijańskiej.

2. Drugim obszarem badań Junga były studia filozoficzne, bo to właśnie one najwyraźniej ukierunkowały proces formułowania ogólnych zarysów jego koncepcji. Mowa tu z jednej strony o niemieckim idealizmie i filozofii niemieckiego romantyzmu, a z drugiej strony o filozofii starożytnej Grecji (m.in. platonizm, ale i późniejszy neoplatonizm) oraz początki myśli chrześcijańskiej (i to zarówno w jej nurcie zasadniczym - Ojców Kościoła, jak i przede wszystkim w nurcie heretyckim - filozofii gnostyckiej). Tylko w perspektywie rozumienia filozoficznego rodowodu myśli Junga może być czytelna jego całościowa wizja świata i człowieka i tylko w tej perspektywie zrozumiałe okazują się kolejne propozycje teoretyczne (np. synchroniczność, antycypacja, jungowska emanacyjna wizja świata i Boga, jego koncepcja "stającego się", zmierzającego ku Pełni i duchowego, człowieka, czy też jego rozwiązanie w sferze rozumienia natury zła).

Z tymi dwoma zasadniczymi dla budowania koncepcji obszarami powiązane są trzy dalsze obszary. Był to obszar badań psychologiczno-psychiatrycznych, w którym Jung zarówno badał podłoże psycho-somatyczne osobowości człowieka (Test Skojarzeń Słownych z użyciem pneumografu i galwanometru), sferę patologicznych zaburzeń psychicznych (schizofrenia, histeria) jak również, a może nawet, przede wszystkim, długofalowy proces leczenia terapeutycznego zaburzonych psychologicznie osób (psychoterapia psychoanalityczna). Duża rozpiętość badanych zjawisk w tym polu (od chorób psychicznych po tzw. zjawiska paranormalne) wpłynęła właśnie na jungowskie spektrum konceptualizowanych zagadnień. Dodajmy też, że właśnie tutaj stykały się dwa wchłonięte przez Junga paradygmaty badawcze, jeden antymaterialistyczny, teoretyczno-spekulatywny, osadzony na gruncie filozofii idealistycznej i fenomenologii, a drugi pozytywistyczno-materialistyczny, wyniesiony przez Junga z nauk przyrodniczych (medycyny). Właśnie ciągłe zmaganie się w ramach jego stanowiska badawczego tych paradygmatów spowodowało - pomimo dużej złożoności i momentami nieczytelności - tak silne ugruntowanie jego koncepcji...

Ego / "Ja"

"Ja" jest przede wszystkim świadomościowym eksponentem Jaźni i "pozostaje do niej w takim stosunku jak przedmiot do podmiotu, albowiem pochodzące z Jaźni postanowienia są bardziej ogólnej natury i dlatego są nadrzędne wobec tych, które podejmuje "ja". Jak to, co nieświadome, tak Jaźń jest dana a priori, z czego wynika "ja". Jaźń, by tak rzec, kształtuje "ja" w zarodku. Nie ja tworzę samego siebie, lecz raczej ja dzieję się samemu sobie. Mimo jednak, że pogląd ten ma zasadnicze znaczenie, zawiera się w nim tylko połowa prawdy psychologicznej. Chociaż wszystko dowodzi "ja" jego zależności i uwarunkowania, nie jest ono przecież do końca przekonane, że zupełnie nie dysponuje wolnością. Istnienie świadomości "ja" ma sens jedynie wtedy, gdy jest ono wolne i autonomiczne. Wypowiadając to stwierdzenie dopuściliśmy, by w tok naszego rozumowania wkradła się antynomia, w ten sposób jednak naszkicowaliśmy obraz odpowiadający rzeczywistemu stanowi rzeczy. Istnieją wprawdzie wielorakie różnice stopnia uzależnienia i wolności - a to w zależności od czasu, miejsca lub osoby - w rzeczywistości jednak zawsze występują: przewaga "Ja" pełni jedynie rolę elementu osiowego dla pola świadomości i "w tej mierze, w jakiej stanowi ono osobowość empiryczną, jest podmiotem wszystkich osobowych aktów świadomości.

Stosunek jakiejś treści psychicznej do "ja" stanowi kryterium świadomości "ja".

Cień

Cień odpowiada negatywnej osobowości ogarniającej sobą wszelkie cechy, których istnienie jest nam przykre czy odczuwane jako godne ubolewania.

Jung podkreśla, że: "integracja cienia, to znaczy uświadomienie sobie nieświadomości osobniczej stanowi pierwszy etap procesu analitycznego - bez niego niepodobna poznać animy i animusa. Cień można sobie uświadomić jedynie w stosunku do kogoś drugiego, animę i animusa tylko w stosunku do partnera płci przeciwnej, bo tylko w nim ich projekcje są skuteczne. Jeśli dojdzie do zadzierzgnięcia takiego związku, w wypadku mężczyzny powstaje - jak powiada Jung - triada, która w jednej trzeciej jest transcendentna: oto bowiem rodzi się związek złożony z męskiego podmiotu, przeciwnego mu podmiotu płci żeńskiej i transcendentnej animy. W przypadku kobiety związek ów tworzą elementy przeciwne. Czwartym członem brakującym triadzie do Całkowitości jest w wypadku mężczyzny ów archetyp starego mędrca [.], w wypadku kobiety - chtoniczna matka. Te cztery składniki stanowią Czwórcę, na poły immanentną, na poły transcendentną, to znaczy archetyp, który określiłem mianem czwórcy małżeńskiej."

W kontekście relacji projekcyjnej należy wspomnieć, że to właśnie w sferze jej symboliki Jung wskazuje na wyraźne rozróżnienie między treściami wynikającymi z aktywności cienia i treściami będącymi przejawem animy. Cień, bowiem, najczęściej wyraża się poprzez formy odpowiadające płci osoby ich doświadczającej, natomiast anima przybiera najczęściej postać obrazów o charakterze odmiennopłciowym. Cień jest przecież "negatywnym" dopełnieniem "jasnego" aspektu osobowości, gdy tymczasem anima jest komplementarna, ale w ramach podziału płciowego i "występujące tu symbole nie odnoszą się do własnej płci snującego projekcje człowieka, lecz do płci przeciwnej [.]. Tu spotykamy animusa kobiety i animę mężczyzny - dwa odpowiadające sobie archetypy: ich autonomia i nieświadomy charakter tłumaczą uporczywość ich projekcji." Różnica między cieniem i animą / animusem leży także w tym, że ze względu na mniejszą "odległość" od ego świadomości, a tym samym większą dostępność i "przejrzystość" dla "ja", cień cechuje znacznie większa podatność na uświadomienie. Jung podkreśla to mówiąc wręcz, że w zwykłych okolicznościach anima i animus pojmowane są rzadko, albo nawet nigdy. Inaczej jest jednak jeśli chodzi o archetyp Cienia, gdyż "poznanie względnego zła natury cienia leży jeszcze w granicach możliwości - spojrzenie w oczy złu absolutnemu to jednak doświadczenie tyleż rzadkie, co wstrząsające."

Anima / Animus

Jung przyjął na określenie duszy w węższym sensie łaciński termin anima ('dusza'), a w przypadku psyche kobiety, słowo animus ('duch').

Anima jest tu rozumiana jako "obraz Pani Duszy" i jako "mityczna Prządka" lub zasłona złudzeń (sanskr. maja - 'iluzja', 'złudzenie') odpowiedzialna jest za tkanie zewnętrznej pajęczyny projekcji, będąc czystym wytworem nieświadomości.

Animus kobiety, natomiast, to komplementarna do postawy świadomej (najczęściej uczuciowo-intuicyjnej) nieświadoma i niezróżnicowana postawa wewnętrzna, oparta zazwyczaj na funkcji myślenia.

W przypadku mężczyzny anima jest jego wewnętrznym obrazem aspektu kobiecego: imago matki, córki, siostry i ukochanej, "niebiańskiej bogini i chtonicznej Baubo"; jest nieświadomym dopełnieniem jego świadomej postawy, wiąże się więc z dominacją sfery irracjonalnej, uczuciowej, a generalnie z prymatem erosa nad logosem.

W przypadku zaś psyche kobiety proporcje są odwrócone, a cechą dominującą animusa jest prymat logosa nad erosem, rozumianego tu jako "rozum", albo właśnie "duch". I tak, jak w przypadku nieświadomej postawy wewnętrznej mężczyzny istnieje kompensująca świadomość dominacja pierwiastka żeńskiego, tak w psychice kobiety, w sferze animusa, dominuje kompensujący sferę świadomą pierwiastek męski.

Świadomość kobiety kompensowana jest przez naturę męską, dlatego jej nieświadomość jest, by tak rzec, opatrzona "znakiem męskim". Jedną z konsekwencji powyższego jest fakt, że tak, jak w przypadku syna czynnikiem odpowiedzialnym za formułowanie projekcji jest matka, tak w wypadku córki jest nim ojciec, anima bowiem odpowiada erosowi macierzyńskiemu, a animus ojcowskiemu logosowi. Kobiecy animus, jako kategoria szczegółowa, nie jest jednak równorzędny ze stosowanym przez Junga bardziej ogólnym pojęciem ducha i można o nich powiedzieć jako o tożsamych tylko w przypadku świadomości ich relacji podrzędności. Szersze pojęcie ducha (Geist) Jung rozumiał bowiem raczej w aspekcie istotowym, konstytucjonalnym czy wręcz ontologicznym, gdy tymczasem animus zdaje się wiązać ("wskazywać na...") przede wszystkim z płaszczyzną funkcjonalną rozumienia psyche kobiety.

Jaźń

Jaźń stanowi jedność, ale wewnętrznie opiera się na opozycyjności - np. ma jednocześnie charakter osobowy i ponadosobowy. Ogarnia sobą zarówno to, co doświadczalne, jak i to, co jeszcze nie doświadczone lub to, co nie doświadczalne w ogóle. Na płaszczyźnie empirycznej można tylko stwierdzić, że "ja" zewsząd jest otoczone przez jakąś nieświadomą wolę; dowodu na to dostarcza eksperyment skojarzeniowy, który demonstruje fakt, iż "ja" i jego wola "zawodzą", nie są jedynymi, a psyche stanowi wyższą całość, która z jednej strony obejmuje "ja" empiryczne, z drugiej zaś strony stanowi transcendujące świadomość podłoże.

"Jako pojęcie empiryczne Jaźń określa ogólny zakres wszystkich zjawisk psychicznych, jakie zachodzą w człowieku. Pojęcie to wyraża jedność i całkowitość ogółu osobowości. Ponieważ jednak osobowość, ile że na poły nieświadoma, może zostać uświadomiona jedynie częściowo, to i pojęcie Jaźni jest potencjalnie częściowo empiryczne, przeto w równej mierze występuje jako postulat. Innymi słowy: pojęcie to ogarnia to, co doświadczalne, i to, co niedoświadczalne bądź jeszcze nie doświadczone. [...] Jako że całkowitość, na którą składają się treści świadome i nieświadome, jest postulatem, to określające ją pojęcie jest transcendentne, zakłada ono bowiem z racji empirycznych istnienie czynników nieświadomych, tym samym charakteryzuje pewną istność, którą można opisać tylko częściowo, która pozostaje niepoznawalna."

- W Jaźni to, co jednorazowe łączy się z tym co wieczne, a to co indywidualne z tym, co najbardziej ogólne. W niej dobro i zło są sobie bliższe niż niemowlęta jednojajowe.

- Jaźń to to, co "na górze" i to, co "na dole"; to światło i ciemność, to Niebo i Raj, Chrystus i Diabeł; to świadomość i nieświadomość, to to, co zróżnicowane i niezróżnicowane, to jedność i wielość.

- W Jaźni pozytywnemu, pięknemu, dobremu, godnemu szacunku i miłości zjawisku ludzkiemu przeciwstawia się demoniczny potwór, negatywny, ohydny, zły, godny pogardy i siejący postrach.

- Jak wszystkie archetypy, tak i Jaźń ma charakter paradoksalny, antynomiczny; jest ona męska i żeńska, jest starcem i dzieckiem, jest potężna i bezradna, wielka i mała. - Jaźń jest absolutnym paradoksem, ponieważ pod każdym względem stanowi tezę, antytezę i syntezę zarazem. Jaźń to prawdziwe complexio oppositorum.

Na płaszczyźnie empirycznej Jaźń jawi się w marzeniach sennych, mitach i bajkach w formie "osobowości nadrzędnej", na przykład w postaci króla, herosa, proroka, zbawiciela i tak dalej, czy też jako symbol całkowitości, na przykład koło, czworokąt, quadratura circuli, krzyż itd.

Misterium Coniunctionis - Etap 1 (Unio Mentalis)

Konfrontacja z nieświadomością - medytacja - unio mentalis

Wyrażona w języku filozofów hermetycznych konfrontacja świadomości (osobowości "ja") z jej tłem, czyli z tzw. cieniem, odpowiada aktowi zjednoczenia ducha i duszy w formie unio mentalis wyobrażającej pierwszy etap coniunctio. To, co ja określam dziś mianem konfrontacji z nieświadomością, dla alchemika oznaczało "medytację", o której Martinus Rulandus powiada: "Mówi się o medytacji, gdy ktoś rozmawia z kimś innym, ale niewidzialnym, na przykład z Bogiem, którego wzywa, z samym sobą albo z własnym dobrym aniołem".

Misterium Coniunctionis - Etap 1 i 2

TREŚĆ I ZNACZENIE DWÓCH PIERWSZYCH ETAPÓW CONIUNCTIO

"Nie mogę tu opisać procesu poznania samego siebie z wszystkimi szczegółami, jeśli jednak czytelnik pragnie sobie wyrobić jakieś pojęcie w tym względzie, pragnę tu wskazać na rozległą dziedzinę przesłanek i zależności okresu dzieciństwa, które odgrywają poważną rolę nie tylko w psychopatologii, lecz również w wypadku tak zwanych indywiduów normalnych, wywołując nieskończony ciąg komplikacji bytu ludzkiego. Niedościgłe wprost dokonania Freuda w tej dziedzinie skażone są, niestety, błędem polegającym na tym, że badacz ten na podstawie odkryć, jakich dane mu było dokonać, zbyt wcześnie wyabstrahował teorię, która później służyła mu jako nić przewodnia i miara w procesie samopoznania - oznacza to, że Freud poznawał i odpowiednio korygował projekcje jako takie jedynie wówczas, gdy odpowiadały one przesłance wywiedzionej ze znanych fantazji dziecięcych, niewiele zaś - i to z wyłuszczonych tu względów - dowiemy się z psychologii Freuda o tym, że istnieje również wiele innych złudzeń. Ale przecież już na podstawie analizy tekstu Gerardusa Dorneusa dane nam było się przekonać, że istnieje wiele ważnych spraw, które przyjmujemy na zasadzie oczywistej przesłanki, które zaś żadną miarą nie są oczywiste; w tym wypadku możemy na przykład powołać się na pokutujące w alchemii założenie, iż pewne substancje posiadają właściwości magiczne, które tak naprawdę są przecież fantastycznymi projekcjami. Wraz z postępującym procesem korygowania tych projekcji zbliżamy się jednak do granicy, której zrazu nie możemy przekroczyć. Granica ta zostaje z reguły ustanowiona przez narzucone przez ducha czasu specyficzne pojęcie prawdy i przez dany stan poznania naukowego.

  Kontakt:
90-009 Łódź, ul. Sienkiewicza 46 (III LO)
tel/fax (42) 611 65 44/45
kom.: 601 222 149
studiumjunga@wp.pl
www.studiumpsychologiijunga.edu.pl